Warsaw Dental Medica Show: choroba wieku niemowlęcego, czy premia nowości

ms
08-09-2018, 17:19
Minęły trzy dni września (6, 7 i 8), które może nie wstrząsnęły światem, ale już jeśli chodzi o polską branżę stomatologiczną, to będą miały niebagatelne znaczenie na przyszłość. W ciągu tych trzech dni byliśmy świadkiem narodzin kolejnego wydarzenia, które co roku przykuwać powinno uwagę uczestników branży stomatologicznej. Organizatorzy Warsaw Dental Medica Show mają nadzieję, graniczącą z pewnością, że coraz to większą.

infoDENT24.pl: Pytać o ocenę przebiegu pierwszego Warsaw Dental Medica Show, to jak dociekać czy w oczach matki nowonarodzone dziecko jest tym oczekiwanym, ale spróbujmy.

Maciej Topolski, dyrektor ds. public relations, Ptak Warsaw Expo: Fakt trudno o ocenę obiektywną, jedno jest pewne, informacje jakie docierają do nas od wystawców są bardzo pozytywne, chociaż obaw, jakie zawsze towarzyszą pierwszej edycji targów – rzecz zrozumiała – było wiele.

infoDENT24.pl: Na plus WDMS trzeba zaliczyć nienaganną logistykę, a więc dość ważny element w tego typu imprezach. Po pierwsze, każdy gość targów może w dowolnej chwili przyjechać na teren Ptak Warsaw Expo, bez problemu zaparkować w pobliżu hali wystawowej i bez problemu w dowolnej chwili teren targów opuścić, nie natykając się w żadnym momencie na utrudnienia w ruchu. Po drugie, każdy uczestnik targów może w dowolnej chwili skorzystać z bogatej, różnorodnej oferty gastronomicznej i to on wybiera miejsce spotkań kulinarnych, a nie występuje w roli polującego na wolny stolik. Po trzecie, każdy uczestnik WDMS może swobodnie przemieszczać się pomiędzy stoiskami wystawców i bez tłoczenia się przed nimi porozmawiać o intersujących zagadnieniach merytorycznych. Po czwarte, uczestnictwo w niemal wszystkich wykładach, panelach, szkoleniach nie wiąże się z ryzykiem braku miejsc, bo aranżacja powierzchni w strefie kongresowej pozwala na szybkie jej przystosowanie do liczby słuchaczy. Powstaje jednak pytanie zasadnicze czy nie jest tak, że – póki co – liczba gości jest zdecydowanie niższa niż u konkurencji, bo bliższa czterem tysiącom a nie pięciu tysiącom, a liczba zarejestrowanych uczestników części kongresowej bliższa pięciuset niż sześciuset. Znane od lat targi dawno przebiły pułap 10 – 15 tys. gości.

Maciej Topolski: Liczby nie są jeszcze znane, bo gdy rozmawiamy targi trwają, mamy nadzieję, że ostateczne wartości przybliżą nas do granicy pięciu tysięcy. Rozwieję tego typu wątpliwości. Organizacyjnie jesteśmy przygotowani na kilkukrotnie wyższą liczbę wystawców, a mamy ich 176 i 200 marek, oraz liczbę zwiedzających gości. Z pewnością zasygnalizowane odczucia swobody i komfortu pobytu będą zachowane. W tym roku do dyspozycji uczestników WDMS oddaliśmy halę o powierzchni 24 tys. mkw. Nie ma jednak żadnego problemu, aby ten metraż zwiększyć kilkukrotnie, udostępniając bliźniacze hale. Tak więc mogę zapewnić, że podczas drugiej i kolejnych edycji WDMS zachowamy dotychczasowe standardy dotyczące logistycznych rozwiązań, co do tego możemy być spokojni. Co więcej, są bardzo konkretne plany, aby na potrzeby odwiedzających Ptak Warsaw Expo, wybudować nowoczesne centrum kongresowe, które konkurowałoby z najbardziej spektakularnymi tego typu obiektami w całej Europy.

infoDENT24.pl: Te słowa potwierdzają zapewnienie Tomasza Szypuły, prezesa Ptak Warsaw Expo, który stwierdził: Jesteśmy zdeterminowani, żeby Warsaw Dental Medica Show skutecznie konkurowały z największymi targami tej branży nie tylko w Polsce ale i w Europie.

Maciej Topolski: Może za wcześnie na rozwijanie tej myśli, ale faktem jest, że uporczywie kroczymy w kierunku coraz bardziej znaczącego uczestnika branży wystawienniczej. Zapewniam, że takie plany nie mają formatu pobożnych życzeń. Mamy w swoim kalendarium targowym imprezy, które zaczynały się od 25 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej, a w tegorocznej edycji zajmują 120 tys. mkw.  To pokazuje potencjał Ptak Warsaw Expo.

infoDENT24.pl: To jednak czy te prognozy się sprawdzą nie zależy od ambicji organizatorów WDMS, tylko od ocen ich dokonań, jakie zaprezentują wystawcy i goście, po części zaś od determinacji tych, którzy zechcą nadal inwestować w to wydarzenie przez najbliższe lata.

Nikodem Zygadło, zastępca dyrektora ds. rozwoju Ptak Warsaw Expo: Nie negujemy tej zależności. Zapewniamy że już następnego dnia po zakończeniu targów, przystępujemy do organizowania następnych. Nie mamy patentu na nieomylność, i jakkolwiek byśmy ten stan nazwali: chorobą wieku niemowlęcego czy nauką na błędach - chcemy z niedociągnięć czerpać wiedzę na przyszłość. Część obserwacji poczyniliśmy już sami w trakcie targów, część zbierzemy - mamy nadzieję – na gorąco od wystawców i naszych gości kongresowych. Do poprawy jest wiele, ale to tylko wzmaga pewność, że będziemy zmieniać się w szybkim tempie na lepsze.