Grzegorz Wrona: nowy - stary Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej

ms
27-05-2018, 08:01
Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej, w zaczynającej się VIII kadencji, został ponownie Grzegorz Wrona, uzyskując 209 głosów (kontrkandydat Wojciech Drozd otrzymał 186 głosów) - tak zadecydowali delegaci na XIV Krajowy Zjazd Lekarzy.

Grzegorz Wrona, w kilka godzin po ponownym wyborze  na stanowisko Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej podzielił się kilkoma refleksjami, związanymi z wypełnianiem tej odpowiedzialnej funkcji:

Druga kadencja będzie w pewnym stopniu kontynuacją mojej aktywności realizowanej w ciągu pierwszych czterech lat sprawowania obowiązków Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej - powiedział

Mogę powiedzieć jedno, że tak jak w poprzedniej kadencji - tak i w bieżącej nie będzie żadnej trudnej sytuacji, o której można by powiedzieć, że obeszliśmy problem dookoła. Nie oznacza to jednak i tego, iż decyzja będzie podejmowana niemal natychmiast po zgłoszeniu zdarzenia, a tego niestety często oczekują od nas dziennikarze. Będę przestrzegał żelaznej zasady, że nie wolno ferować wyroków przed wysłuchaniem wszystkich stron sporu.

Sprawując funkcję rzecznika, czyli de facto obrońcy godności zawodu, nie mogę dopuścić do tego, aby koleżanki i koledzy byli karani, dopóki wina nie zostanie dowiedziona, póki nie ma prawomocnego wyroku. Rzucanie publicznie oskarżeń bez dogłębnego sprawdzenia zarzutów uniemożliwia wykonywanie zawodu zaufania publicznego - przekonuje Grzegorz Wrona.

Są dwie kwestie, na które od poczatku uczulałem lekarzy i lekarzy dentystów i uczulam w dalszym ciągu. Pierwsza - to udział w reklamach. Coraz częściej pracujemy w prywatnych placówkach, o których aktywności informujemy swoim wizerunkiem, od tego często zależy wynik ekonomiczny lecznicy. To skomplikowane problemy. Istnieją i takie sytuacje, gdy za pieniądze angażujemy się w reklamowanie czegoś co nie zostało poparte rzetelną wiedzą medyczną. Takim zjawiskom będę się sprzeciwiał.

Drugi problem, to walka z zachowaniami niektórych koleżanek i kolegów, którzy swoimi wypowiedziami wspierają opór przeciwko obowiązkowym szczepieniom. Kwestie te i te związane z wykonywaniem świadczeń pod wpływem środków uzależniających, prędzej czy później trafiają do mnie, chociażby dlatego, że są skrupulatnie monitorowane przez dziennikarzy natychmiast reagujących na każdy przejaw nieprawidłowości w relacji pacjent - lekarz.

Tych drażliwych sytuacji nie ma wiele, mówimy o kilkunastu toczących się przypadkach. W oparciu o moją wiedzę Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w zasadzie wszystkie kończą się wyrokami skazującymi i orzeczeniem o karze.

Przypomnę jednak, że rzecznicy odpowiedzialności zawodowej nigdy nie byli prokuratorami i nie walczą z ludźmi, ich zadaniem jest walka z patologią.

Musimy szczególnie pieczołowicie dbać o należyte relacje pacjent - lekarz. Przywołam słowa, które wypowiedział prezes NRL Andrzej Matyja - nie ma lekarzy bez pacjentów, a pacjentów bez lekarzy.