PARTNER PORTALU
partner portalu

Wciskanie gabinetów stomatologicznych do szkół

ms
02-05-2016, 10:18
Wciskanie gabinetów stomatologicznych do szkół Dentysta w szkole, czy to dobrze wydatkowane pieniądze? (foto: pixabay)
Władze Warszawy zapowiadają uruchomienie, w ramach pilotażu, pięciu gabinetów dentystycznych. W zasadzie najbardziej zainteresowani są nimi rodzice. Na przekór przepisom, które nie sprzyjają tego typu inicjatywom.

Wola urzędników i zainteresowanie rodziców to w zasadzie wszystkie pozytywy tej akcji.

Sukces programu powrotu gabinetów dentystycznych do szkół może utrudnić kilka podstawowych kwestii. Pierwsza to brak zbieżności celów dyrekcji szkół z polityką prozdrowotną NFZ. Dyrektorzy chcieliby dentystów mieć na wyłączność uczniów i kadry nauczycielskiej. Powodów jest kilka, jeden z ważniejszych to dodatkowe, niemałe koszty ochrony obiektów szkolnych, gdyby gabinety miały przyjmować osoby z zewnątrz poza godzinami lekcyjnymi, także w soboty. Fundusz stoi na stanowisku, że gabinet dentystyczny powinien służyć nie tylko uczniom tej szkoły.

Powód drugi to wymóg uzyskiwania zgód na leczenie niepełnoletnich. Prawo nie zezwala na wyrażenie zgody an block. W zasadzie każda procedura wymusza oddzielną zgodę, co gorsza nie zawsze przed leczeniem można wyrokować jak będzie ono przebiegać.

Mówi o tym dla gazety.pl Agnieszka Ruchała-Tyszler, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, jeśli rodzice wyrażą pisemną zgodę na leczenie, należy ustalić, w jakim zakresie. Jeżeli np. będzie konieczne leczenie kanałowe, wtedy może być potrzebna nowa zgoda - podkreśla. - Takie sprawy muszą być doprecyzowane.

Powód trzeci, to kontraktowanie usług przez NFZ. Nie są one tak dobrze wyceniane, aby dentysta utrzymał się z kontraktu pracując na cały etat w szkole. Gabinety funkcjonujące raz, dwa razy w tygodniu to z pewnością źle wydatkowane pieniądze na infrastrukturę i bardzo drogi sprzęt.

Powód czwarty to nierealne wyceny wielu świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży. Za lakowanie jednego zęba NFZ płaci 10 zł, a samo przygotowanie gabinetu kosztuje ok. 15 zł. Prywatnie taki zabieg to wydatek ok. 100 zł. Taka sytuacja w zasadzie prowadzi do tego, że gabinety w szkołach traktowane byłyby raczej jako promocja usług świadczonych przez dentystów w ramach praktyk prywatnych.

Mazowiecki NFZ w 2015 r. na stomatologię dla dzieci wydał ponad 11 mln zł. W stolicy zameldowanych jest 300 tys. dzieci, mieszka zdecydowanie więcej. Średnio przypada na każde dziecko do 18 roku życia 36 zł, to zdecydowanie poniżej mizernej średniej, liczonej na jednego obywatela (ok. 50 zł).

Więcej: wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH