PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Samorządy nie chcą wyręczać NFZ

en
07-11-2016, 08:22
Samorządy nie chcą wyręczać NFZ Samorządy nie chcą kupować świadczeń stomatologicznych (fot. pixabay)
Zgodnie z nowelizacją ustawy o działalności leczniczej, obowiązującą od 15 lipca, samorządy mogą kupować świadczenia medyczne. To po stronie plusów. A po stronie minusów – brakuje im pieniędzy, kadr, a także poczucia, że to sensowne działanie.

Spośród 30 analizowanych samorządów, ani jeden nie zaczął kupować świadczeń. Co więcej – żaden nie ma tego w planach na przyszły rok. Ani nawet na rok 2018. Tylko dwa stwierdziły, że mogą to ewentualnie wziąć pod uwagę w dalszej przyszłości, jeżeli dostęp do opieki medycznej finansowanej ze składek zdrowotnych znacznie się pogorszy - informuje portal Forsal.pl.

Pieniędzy brak
Lokalni włodarze tłumaczą, że nie dostali dodatkowych środków na nowe zadanie. Poza tym większość z nich zamknęła już budżety na przyszły rok. – Ze wstępnych analiz wynika, że nie ma możliwości finansowania świadczeń zdrowotnych z kasy samorządowej, ponieważ będzie to skutkować wzrostem zadłużenia oraz koniecznością ograniczania wydatków bieżących w innych obszarach, np. kultury, przewozów kolejowych, utrzymania dróg – wyjaśnia portalowi Forsal.pl Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego.

Co więcej urzędy nie są przygotowane do zawierania, rozliczania oraz przetwarzania danych dotyczących umów zawartych ze świadczeniodawcami. Zdaniem samorządowców zarządzanie nowym zadaniem wymagałoby zatrudnienia dodatkowych, wykwalifikowanych kadr. Jak podkreśla Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, poza zawieraniem i rozliczaniem świadczeń ważna jest też ich wycena, nadzór nad realizacją i kontrola jakości. W każdym oddziale NFZ są do tego specjaliści. W gminach, powiatach i urzędach marszałkowskich ich nie ma.

Czy to aby zgodne z Konstytucją? 
Samorządy uważają też, że zmiany są niezgodne z Konstytucją – m.in. dlatego, że rząd daje nowe zadanie do wykonania, ale nie przekazuje na nie środków. Ponadto są sprzeczne z zapisem, że dostęp do publicznej służby zdrowia odbywa się na równych zasadach, pisze Forsal.pl.

Ministerstwo Zdrowia dziwi się takiemu podejściu. – Wcześniej część lokalnych władz naciągała przepisy i kupowała świadczenia jako profilaktykę. Teraz mają jasną sytuację prawną i możliwość wyboru, ale nie przymus – zwraca uwagę wiceminister zdrowia Piotr Warczyński w rozmowie z portalem.

Na dalsze finansowanie mogą za to liczyć programy z zakresu profilaktyki. To właśnie na nie stawiają samorządy (o ile są w stanie wygospodarować niezbędne środki).

Więcej: forsal.pl

POLECAMY W SERWISACH