PARTNER PORTALU
partner portalu

Rekrutacja pracownika. Warto się nią osobiście zajmować?

ms
04-12-2015, 08:03
Rekrutacja pracownika. Warto się nią osobiście zajmować? Recepcjonistka w gabinecie. Jaka być powinna? (foto: pixabay)
Wielu właścicieli gabinetów stomatologicznych twierdzi, że najtrudniej jest zrekrutować właściwe osoby do pracy w recepcji. I taka ocena rzeczywistości wcale nie jest mylna.

Mówi o tym Zbigniew Kowalski - dyrektor programowy spółki Komunikacja z pacjentem.pl, doświadczony polski trener lekarzy. Prowadzi m.in. „gabinetowe rewolucje”, których celem jest poprawa wizerunku, efektywności i zyskowności prywatnych klinik i gabinetów lekarskich.

Przyjrzyjmy się temu zadaniu z perspektywy ekonomicznej, krok po kroku. Mamy już profil kompetencyjny, wiemy zatem, kogo szukamy. Następnie:
- konstruujemy anons prasowy i rozpuszczamy „wici" wśród znajomych, zajmuje nam to minimum godzinę,
- publikujemy anons, co kosztuje nas 300 zł,
- na wskazany adres madowy spływa średnio 200 aplikacji. Jeśli każdej z nich poświęcimy 30 sekund (co nic nam nie da, ale często tak robimy), zajmie nam to 100 minut,
- wybieramy 10 z nich, najbardziej odpowiadających naszym oczekiwaniom, i zaprosimy ich autorów na spotkanie. To zadanie na 30 minut,
- 10 godzinnych spotkań to kolejnych 600 minut,
-  jeśli mieliśmy szczęście i jedna z tych osób dokładnie odpowiada naszym oczekiwaniom, właśnie wybraliśmy sobie nowego współpracownika. 

Zadanie to zajęło nam 790 minut. Możemy zaokrąglić tę liczbę do 13 godzin. Wstawcie do równania swoje honorarium godzinowe, pomnóżcie jest przez 13, dodajcie do tego 300 zł za anons i otrzymacie bezpośredni koszt rekrutacji.

Równanie to okaże się prawdziwe wyłącznie w sytuacji, w której podane założenia się sprawdzą, a to nie dzieje się prawie nigdy. Zazwyczaj poświęcicie na to dwa razy więcej czasu, co oznacza dwa razy więcej pieniędzy. Jako przedsiębiorcy pamiętajcie też o koszcie utraconej szansy. Nie liczymy tylko wydanych pieniędzy. Liczymy także te, które w tym czasie mogliśmy zarobić. Warto więc rozważyć, czy zamiast samodzielnie prowadzonej rekrutacji nie spotkać się na godzinę z pracownikiem agencji rekrutacyjnej w celu przedstawienia swoich oczekiwań, zapłacić im 5 tys. zł za cały ten proces. Dodatkowo otrzymacie gwarancję na trzy, a może nawet na sześć miesięcy.

Znajomy lekarz przyznał niedawno, że od roku nieskutecznie próbuje zrekrutować do swojego zespołu innego lekarza. To naprawdę duży wydatek i duże ryzyko błędu, jeśli nie mamy doświadczenia oraz umiejętności rekrutowania.

   Jest to fragment książki Zbigniewa Kowalskiego "Jak stworzyć gabinet doskonały"
www.gabinetdoskonaly.pl
www.komunikacjazpacjentem.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH