PARTNER PORTALU
partner portalu

Ochrona zdrowia nazbyt komercyjna - twierdzą doradcy prezydenta

ms
20-10-2015, 08:10
Ochrona zdrowia nazbyt komercyjna - twierdzą doradcy prezydenta Krzysztof Bukiel (foto: Fotolia/PTWP)
To co stanowi sedno pracy wielu lekarzy dentystów, a więc funkcjonowanie poza systemem powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego nie jest dobrym rozwiązaniem - stwierdzili eksperci podczas pierwszego posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju (gremium konsultacyjno - doradcze prezydenta).

Nadmierne urynkowienie i wycofanie się państwa z ochrony zdrowia są przyczyną wielu kłopotów – stwierdzili eksperci podczas pierwszego posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju.

W trakcie NRR krytykowano konkurencję pomiędzy publicznymi a prywatnymi zakładami leczniczymi oraz ich działanie dla zysku. Sugerowano, że taka sytuacja jest przyczyną nieefektywnego wykorzystania środków przeznaczonych na lecznictwo.

Prezydent Andrzej Duda stwierdził, że: system ochrony zdrowia nie może podlegać w pełnym tego słowa znaczeniu grze rynkowej.

Z taką oceną zdecydowanie nie zgadza się Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL i przytacza szereg faktów:

- państwo ustala sztywno wysokość składki na tzw. ubezpieczenie zdrowotne, różnicując ją przy tym w sposób dowolny - uprzywilejowując jednych obywateli i dyskryminując innych;

- państwo płaci za leczenie - praktycznie wszystkich, także nieubezpieczonych;

- NFZ jest instytucją państwową, którego prezes oraz dyrektorzy oddziałów wojewódzkich są mianowani przez ministra zdrowia i jemu podporządkowani;

- państwo ustala wycenę świadczeń refundowanych i limity tych świadczeń, co w praktyce oznacza przyznawanie budżetów rocznych poszczególnym placówkom;

- państwo przyznaje kontrakty na świadczenia według ustalonych przez siebie zasad, nierzadko w sposób, który uprzywilejowuje wybrane placówki;

- państwo dopłaca do wybranych przez siebie placówek zdrowotnych w różnych formach (zakup sprzętu, remonty, inwestycje itp.).

- W rzeczywistości państwo nie jest zbyt słabo zaangażowane w ochronę zdrowia, ale jest zaangażowane bardzo niewłaściwie. I to właśnie złe zaangażowanie państwa, a nie rzekome urynkowienie ochrony zdrowia, jest powodem najważniejszych patologii systemu, jakimi są m.in. nadmierne kolejki do leczenia (wskutek limitowania przez państwo świadczeń refundowanych i ograniczania przez państwo liczbą lekarzy) - uważa Krzysztof Bukiel.

- Wbrew sugestiom zgłaszanym w czasie posiedzenia NRR, polski system ochrony zdrowia jest bardzo efektywny, jeśli mierzyć efektywność liczbą wykonanych świadczeń w stosunku do pieniędzy przeznaczanych na ich sfinansowanie – twierdzi Krzysztof Bukiel. - Zupełnie inną sprawą jest, że popyt na świadczenia jest daleko większy niż ilość środków przeznaczanych na ten cel. Popyt ten jest nieraz nieuzasadniony, co również wynika głównie z błędnych decyzji państwa - ocenia szef OZZL.

Krzysztof Bukiel uważa, że z niewłaściwej diagnozy sytuacji ochrony zdrowia trudno wysnuć właściwy program jej naprawy. Rzeczywistymi krokami, które należy podjąć nie jest zwiększenie zaangażowania państwa i ograniczenie mechanizmów rynkowych, ale taka zmiana zaangażowania państwa, która spowoduje:

- stworzenie równowagi między nakładami publicznymi na ochronę zdrowia a zakresem świadczeń refundowanych oraz wprowadzenie mechanizmów utrzymujących tę równowagę, aby system był wydolny, czyli „bezkolejkowy",

- właściwą wycenę świadczeń refundowanych, aby nie było świadczeń nieopłacalnych, wycena ta musi również uwzględniać sprawiedliwą wycenę pracy personelu medycznego,

- likwidację limitowania świadczeń, a przez to umożliwienie sprawiedliwej konkurencji między placówkami medycznymi,

 - zwiększenie liczby personelu medycznego. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
Krzysztof Bukiel   płatność za świadczenia   NFZ  

POLECAMY W SERWISACH