PARTNER PORTALU
partner portalu

Katarzyna Świtalska: nadmierne obciążenie stresuje tak samo jak dwóch pracodawców

Katarzyna Świtalska
08-04-2014, 07:49
Katarzyna Świtalska: nadmierne obciążenie stresuje tak samo jak dwóch pracodawców Katarzyna Świtalska: nadmierne obciążenie stresuje tak samo jak dwóch pracodawców (źródło: archiwum prywatne)
Głównymi źródłami stresu w zawodzie dentysty, wynikającymi z działań personelu, pacjentów itp., są prawdopodobnie : przerywanie pracy, nadmierne obciążenie oraz podleganie więcej niż jednemu zwierzchnikowi – pisze Katarzyna Świtalska, trener i konsultant zarządzania, psycholog.
W pierwszej części poruszyłam temat przerywania pracy jako potencjalnego źródła stresu. W tym odcinku skupię się na dwóch pozostałych.

Nadmierne obciążenie

Nie ma nic bardziej stresującego jak sytuacja, w której pacjenci zadają dodatkowe pytania, niezwiązane z ich wizytą w gabinecie. Co wtedy począć? Wielu dentystów stara się udzielić im tych informacji w obawie przed gniewem lub rozczarowaniem.
Należy pamiętać, że w większości przypadków pacjenci nie mają zwyczaju zawracać głowy zbędnymi pytaniami i czynią to tylko w sytuacjach podbramkowych. Najlepiej jest pogodzić się z tym. Czasem warto ponieść ofiarę dla scementowania więzi z pacjentem (jeśli tylko twoje prywatne zobowiązania na to pozwalają).
Moja rada: upewnij się, że pacjent zdaje sobie sprawę z twoich nadprogramowych wysiłków. Nie próbuj wzbudzić w nim poczucia winy, po prostu go o tym poinformuj: ,,Przy następnej wizycie proszę się przypomnieć, porozmawiamy na ten temat...'' itp.

Więcej niż jeden zwierzchnik

Jeżeli jesteś w takiej sytuacji, bardzo prawdopodobne, że jest ona dla ciebie poważnym źródłem stresu. Przynajmniej od czasu do czasu, a może nieustannie, dwóch przełożonych oczekuje, że będziesz do jego wyłącznej dyspozycji.

Nie poddawaj się pokusie, by nastawiać jednego przełożonego przeciwko drugiemu albo oszukiwać, że to ten drugi dał ci mnóstwo pracy. Wcześniej, czy później obaj zorientują się i uznają cię za manipulatora, przestaną ci ufać. Nie tylko zepsujesz sobie układy z nimi, ale w dodatku, nie będą ci wierzyć, kiedy całkiem serio będziesz twierdził, że ich żądania są niewykonalne.
Moja rada: podstawowym krokiem w przypadku pracy dla dwóch przełożonych jest doprowadzenie do tego, żeby porozumieli się ze sobą. Wyjaśnij, że nie chcesz żadnego z nich spychać na drugi plan i najlepiej będzie, jeśli wyjaśnią sobie, jakie powinny być twoje priorytety.

Następny krok to uprzedzanie kłopotów. Jeżeli jeden z przełożonych zlecił ci dodatkowe godziny przyjęć pacjentów poproś go, żeby poinformował o tym drugiego, ewentualnie zrób to sam. Kiedy uświadomisz sobie, że przez następne kilka dni będziesz stale zajęty i nie będziesz miał żadnych ,,okienek'' do wykorzystania, upewnij się, że przełożeni wiedzą o tej sytuacji. Gdy powiesz drugiemu przełożonemu, że twój rozkład zajęć jest już przepełniony, masz szansę usłyszeć coś takiego: ,, OK, ale chciałbym abyś zrobił jutro rano ten RTG dla Pani X. Zaraz porozmawiam z dr Y może będzie mogła cię zastąpić przez pół dnia.''

Takie postępowanie ma także tę zaletę, że stale przypomina każdemu przełożonemu, iż pracujesz nie tylko dla niego. Nawet, jeśli akurat nie ma problemu z nadmiarem pracy, przełożony musi pamiętać, że nie zawsze może liczyć na twoją pełną dostępność.
Domagaj się potwierdzenia - o ile nie masz do swoich przełożonych pełnego zaufania-, czy drugi rzeczywiście zgodził się na proponowaną zmianę priorytetów.

POLECAMY W SERWISACH