• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Jedna karta do płacenia i do lekarza - batem na nieuczciwych dentystów?

en
18-04-2016, 11:34
Jedna karta do płacenia i do lekarza - batem na nieuczciwych dentystów? Karta EKUZ lekiem na całe zło (fot. pixabay)
Czy reforma systemu bankowego wkrótce odmieni ochronę zdrowia? Trwają prace nad możliwością połączenia karty płatniczej z kartą ubezpieczenia zdrowotnego.

Karta byłaby dowodem, że pacjent odbył wizytę - informuje TOK FM. Umożliwi dostęp do danych ratunkowych oraz historii choroby, zastąpi również podpis elektroniczny. Będzie gwarantować wiarygodność elektronicznej dokumentacji medycznej i bezpieczny dostęp do własnych danych medycznych. - Pomysł powstał w związku z planami wprowadzenia przez banki polskie nowego systemu rozliczeń i przejścia na własny system, co by się wiązało z możliwością udostępnienia klientom nowych kart z funkcjami płatniczymi dla wszystkich użytkowników rynku - tłumaczy wiceminister zdrowia Piotr Gryza.

Jak podaje radio TOK FM, wprowadzenie takiej karty miałoby stanowić z jednej strony oszczędności dla państwa, a także być udogodnieniem dla pacjenta. Z wyliczeń ekspertów system zdrowia może tracić nawet 650 mln zł m.in. z powodu braku karty - tak wynikało z tegorocznego raportu NIK, który analizował finanse NFZ. Jednym z efektów wprowadzenia karty z funkcją potwierdzania wykonania świadczenia opieki zdrowotnej miało być wyeliminowanie tzw. "fraudów", polegających na zgłaszaniu do zapłaty przez NFZ: udzielania świadczeń na rzecz pacjentów, którzy w danym dniu ich nie uzyskali, czy też udzielenia fikcyjnych świadczeń pacjentom, którzy w danym dniu uzyskali inne, najczęściej tańsze świadczenie.

O co chodzi? To jeden z przykładów: dentysta, który ma kontrakt z NFZ odpłatnie u pacjenta założył plombę. I choć było to komercyjne, to jeżeli sprawozdawał, że zostało to wykonane w ramach NFZ, to dzięki temu otrzymał nie tylko pieniądze od chorego, ale także od Funduszu.

TOK FM  opisuje, iż zdarzały się też sytuacje, że placówka, wykorzystując PESEL swoich pacjentów, rozliczała zabiegi czy wizyty, do których nie doszło. Dzięki karcie tego rodzaju nieprawidłowości byłby ograniczone: potwierdzałaby, że pacjent fizycznie był u lekarza. I to stanowiłoby podstawę rozliczeń z NFZ.
- Oprócz funkcji uwierzytelniającej również dodatkową i uruchamianą wyłącznie za zgodą pacjenta mogłaby być możliwość umieszczenia na karcie tzw. danych ratunkowych (m.in. grupę krwi czy uczulenia), do których dostęp miałby tylko uprawniony pracownik ochrony zdrowia - dodaje Marek Ujejski, członek powołanego przez ministra zdrowia Zespołu ds. strategii informatyzacji w ochronie zdrowia.

Docelowo miałaby umożliwić również dostęp do całej historii choroby - zarówno lekarzowi, jak i pacjentowi. To jednak jest uzależnione od rozwoju prac na e-zdrowiem, czyli budową platformy gromadzącej takie dane, a także możliwością przekazywania ich między placówkami.


Projekt mógłby przynieść duże oszczędności, gdyż koszty rozłożyłyby się na dwie strony partnerstwa publiczno-prywatnego. Co z obawami, że dostęp do naszych danych miałby również bank? - To uniemożliwią odpowiednie metody kryptograficzne - wyjaśnia Marek Ujejski.
Na razie trwają prace analityczne w zespole, złożonym z wielu instytucji w tym Ministerstwa Zdrowia i Związku Banków Polskich. Karta może być wydana jeszcze za tej kadencji rządu.

Więcej: tokfm.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH