• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Jedna dziesiąta sekundy na dokonanie oceny praktyki stomatologicznej?

ms
17-06-2015, 11:27
Jedna dziesiąta sekundy na dokonanie oceny praktyki stomatologicznej? Janice Hurley-Trailor
Brzmi niedorzecznie, szczególnie dla tych wszystkich, którzy na renomę gabinetu dentystycznego pracują długie lata, czasami drugie, a być może i trzecie pokolenie. Specjalizacje, nieustanne podnoszenie kwalifikacji to wszystko nie ma znaczenia w budowaniu wizerunku najwyższej jakości usług? Zdecydowanie ma, ale w oczach pacjenta, przynajmniej „na dzień dobry”, liczy się zgoła coś zupełnie innego.

Tak przynajmniej utrzymuje Janice Hurley-Trailor, która współpracuje z wieloma amerykańskimi właścicielami praktyk stomatologicznych w budowaniu wizerunku gabinetu. Twierdzi ona, że dentysta oceniany jest przez nowego pacjenta zaledwie w ciągu jednej dziesiątej sekundy od momentu ujrzenia. Jeśli tak jest naprawdę, to tak zwane pierwsze wrażenie liczy się najbardziej. To oczywiste, że stomatolog nie ma szansy nawet się przedstawić, aby swoją osobowością oczarować gościa. Już został oceniony. Zmiana wytworzonego wyobrażenia jest możliwa, ale wymaga niewspółmiernie dużego wysiłku, o ile oczywiście pierwsze wrażenie nie było najlepsze.

Według Janice Hurley-Trailor, zasada błyskawicznej oceny wymaga zadbania o detale w wystroju praktyki stomatologicznej. Liczy się nie tylko wystrój recepcji, poczekalni, nie mniej ważne jest otoczenie gabinetu, chociażby parking dla gości. Każdy szczegół, który podkreśla zainteresowanie właściciela praktyki stomatologicznej przybyłym do niego pacjentem jest nie do przecenienia.

Podstawowe zadanie w tym względzie mają pracownicy pionu administracji. Ważny jest tzw. kod ich ubioru, dyskretny, przyjemny zapach otaczający nowo przybyłych, widok świeżych, korespondujących z wystrojem - kwiatów, ale nie takich, które doskonale dają sobie radę nawet bez codziennego podlewania. Chodzi o cięte rośliny, pieczołowicie ułożone przez pracownika z niebanalnym zmysłem estetycznym.

Dobre wrażenie robią fotografie związane z osobą (osobami realizującymi usługi), ale nie „produkcyjne” przy unicie, ale takie, które odkrywają osobowość pracownika praktyki. Janice Hurley-Trailor nie radzi, aby zdjęcia wykonywała wskazana osoba z personelu, która ma do dyspozycji telefon komórkowy. To musi być profesjonalista, który stworzy galerię zdjęć godną pozycji, jaką powinna zająć w świadomości pacjenta osoba zajmująca się jego zdrowym uśmiechem.

Ważne jest również przesłanie do kogo stomatolog chce z ofertą przede wszystkim trafić. - Wnętrze dla każdego, jest wnętrzem dla nikogo – twierdzi Janice Hurley-Trailor. Z wystroju musi wynikać, czy praktyka nastawiona jest na usługi dla rodzin z dziećmi, dla ludzi młodych dynamicznie funkcjonujących w życiu, czy może dla nestorów ceniących przede wszystkim wyciszenie i wygodę.

To wszystko składa się na pierwsze wrażenie, które można podtrzymać w dalszym kontakcie z pacjentem lub oczywiście zaprzepaścić szansę na utrzymanie dobrego nastawienia, a to poprzez nieprofesjonalne podejście do przybyłej osoby. W tym przypadku podstawowe znaczenie ma pracownik recepcji.

Jakość leczenia jest oczywiście najważniejsza, ale pamiętać trzeba, że to czy praktyka zostanie polecona znajomym zależy w pewnej mierze od snobizmu osób leczonych. Każdy lubi pochwalić się, że zna miejsce, w którym traktowany jest jako ktoś wyjątkowy. Ceny w tym kontekście są ważne, ale nie najważniejsze. 

źródło: dentalproductsreport.com

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH