PARTNER PORTALU
partner portalu

Inkubatory - pieniądze dla dentysty na... ładne oczy

07-09-2012, 13:27
Idea Box w Idea Banku to dość specyficzne miejsce. Tu postawiono na biznes, który jeszcze nikomu nie wyszedł w Europie. Jaki? Pożyczanie pieniędzy pod zastaw pomysłów na biznes. Nawet te najlepsze, o ile ich autorami są osoby bez jakiejkolwiek zdolności kredytowej - dla banków mają wartość obligacji śmieciowych. W inkubatorze przedsiębiorczości jest inaczej.

 

Mirosław Stańczyk infoDENT24.pl: Czy lekarz stomatolog z prawem wykonywania zawodu w ręku jest wystarczająco wiarygodny dla Idea Box jako partner biznesowy?

Paweł Szydziak, zarządzający Inkubatorem Przedsiębiorczości w Idea Banku: Jak najbardziej. Pamiętajmy jednak, że dentysta jest dobrym partnerem nie dlatego, że jest dentystą, tylko dlatego, że ma dobry pomysł na prowadzenie praktyki stomatologicznej. Tak więc oprócz dyplomu lekarza musi mieć nieformalne papiery na biznesmena.

 

infoDENT24.pl: W jaki sposób to sprawdzacie?

Paweł Szydziak: Po pierwsze dokonujemy wstępnej selekcji pomysłów na biznes. W ostatniej transzy spośród 2,8 tys. zgłoszeń wybraliśmy 150 projektów. Po rozmowach z pomysłodawcami pozostawialiśmy 40. Po szczegółowym przeanalizowaniu biznes planów odrzuciliśmy kolejnych 10. Zostało 30 wybrańców. W kolejnym etapie już inwestujemy bezpośrednio w te osoby. Autorzy zaakceptowanych projektów uczestniczą w dwutygodniowym intensywnym treningu w ramach Akademii Biznesu Idea Bank. Zajęcia prowadzą menedżerowie z grupy kapitałowej Idea Banku m.in. prezes Idea Banku Jarosław Augustyniak. Szkolenie kończy się egzaminem. Ci którzy go nie zdadzą nie dostaną od nas gotówki.

 

infoDENT24.pl: Jak ładne oczy trzeba mieć, żeby dostać finansowe wsparcie?

Paweł Szydziak: Tak naprawdę to ładne oczy na niewiele się zdadzą. Obowiązuje nas szczegółowa analiza efektywności przedsięwzięcia. Kredyt udzielamy gdy mamy przekonanie, że biznes mówiąc kolokwialnie wypali.

 

infoDENT24.pl: Zatoczyliśmy szerokie koło, żeby wrócić do instytucji kredytu.

Paweł Szydziak: Ale kredytu takiego w bankach nie przyznają. Przyznajemy 150 tys. zł za 30 proc. udziałów w spółce komandytowej. Koszt pozyskania pieniędzy dla naszych klientów jest na poziomie, na jakim operują banki pożyczając sobie fundusze. Stawka ta to WIBOR plus 2 proc.

 

infoDENT24.pl: Założenie spółki komandytowej też kosztuje.

Paweł Szydziak: Niewiele. Koszt założenia spółki to 1 tys. zł notariusz i 600 zł opłaty sądowe. Minimalny kapitał zakładowy takiej spółki wynosi 10 tys. zł. My, zgodnie z naszymi udziałami, pokrywamy 30 proc. tej kwoty, nasz partner - 7 tys. zł. Po stronie Idea Box są jednak znacznie większe koszty. Przez pół roku zapewniamy bezpłatną obsługę prawną powołanej do życia spółki, przez pół roku prowadzimy też na własny koszt jej księgowość. Kredytobiorca może o każdej porze dnia i nocy skonsultować z naszymi ekspertami podejmowane decyzje biznesowe. Spłata kredytu następuje po pięciu latach z półrocznym okresem karencji. O ile zaistnieje taka potrzeba, bez przeszkód możemy udzielić kolejnej pożyczki w podobnej kwocie jak na start. Od października pieniędzy z kredytu będzie jeszcze więcej, bo 0,5 mln zł.

POLECAMY W SERWISACH