PARTNER PORTALU
partner portalu

Dzień dobry pacjencie, czyli czy warto zaistnieć w telewizji śniadaniowej?

Tomasz Pietrzak
11-03-2014, 07:51
Dzień dobry pacjencie, czyli czy warto zaistnieć w telewizji śniadaniowej? Dzień dobry pacjencie, czyli czy warto zaistnieć w telewizji śniadaniowej? (Źródło: archiwum prywatne)
Dentyści chcą być w telewizji, bo to skutecznie promuje ich wizerunek, wpływa także pozytywnie na całą branżę. Oczekiwaniem nr 1 jest kilkunastominutowy występ w telewizji śniadaniowej. W mniemaniu wielu lekarzy stomatologów obecność w takim programie nie tylko skutecznie zbuduje wizerunek dentysty, będzie także wystarczającym „call to action” dla pacjentów. Niestety wielu jest w błędzie.

Pojedynczy występ wywoła chwilowe zainteresowanie, jednak nie zbuduje wizerunku ani gabinetu, ani samego lekarza - będzie zwykłą przygodą z telewizją. Dopiero konsekwentne działania i współpraca ze stacją telewizyjną, stała obecność eksperta jest w stanie mocno wesprzeć gabinet w budowaniu pozycji. Ale i tutaj trzeba uważać, żeby nie popaść w celebryctwo - przekonuje Tomasz Pietrzak, współwłaściciel Guarana PR, agencji public relations w Katowicach, współpracującej z wieloma gabinetami dentystycznymi.

Moim zdaniem gabinety chcące pozyskać pacjenta, zbudować renomę i mocną pozycję powinny przede wszystkim aktywnie działać na regionalnym rynku medialnym. Koszt takiej aktywności jest nieporównywalnie niższy, a budżet, który moglibyśmy spożytkować na jednorazowy product placement w programie można wydać na dziesiątki interesujących dla pacjenta działań.

Pamiętajmy, że stacje telewizyjne, a szczególnie te ogólnopolskie, wizytę dentysty w studio, wzmiankowanie nazwy gabinetu traktują właśnie jak product placement. Taka współpraca z TV kosztuje i to sporo. Są to kwoty rzędu od kilku tysięcy złotych, nawet do kilkudziesięciu jeśli decydujemy się na dłuższą współprace i dodatkowe aktywności w programie. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy dentysta dysponuje jakimś wyjątkowym urządzeniem lub przypadkiem, którym produkcja programu sama się zainteresuje lub zostanie zainteresowana przez np. agencję PR.

Paradoksalnie te pierwsze działania mogą okazać się dla gabinetu o wiele bardziej skuteczne, bo o ile sponsorowany występ w takim programie często trąci nachalną promocją, kiedyś nazwalibyśmy to propagandą sukcesu, to pojawianie się w programie w charakterze innowatora, osoby, która potrafi zrobić coś unikatowego lub dysponuje czymś wyjątkowym - może zapaść widzowi w pamięć.

Jeszcze jedna uwaga. Bywa tak, że obraz medialny, kreowany przez lekarza dentystę, nie jest nadzwyczajny, ważniejsze bowiem od tego co się mówi, jest to jak się mówi. O ile nie jesteśmy „zwierzętami" medialnymi lepiej nie ryzykować i nie wystawiać na szwank reputacji dobrego fachowca, która zostanie przykryta obrazem nieciekawego rozmówcy.

O czym mówić, jeżeli już mamy taką szansę? Warto dotrzeć do pacjenta z informacją o nowoczesnych formach leczenia, o wiodących rozwiązaniach technologicznych, o efektywnych sposobach profilaktyki. To co mówimy musi być świeże, nie można operować wytartymi sloganami, dobrze wszystko podeprzeć statystykami. Nie możemy przynudzać.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH