PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Dentysta korzysta...gdy pacjent narzeka

kan
16-09-2016, 12:25
Dentysta korzysta...gdy pacjent narzeka Narzekania pacjentów można przekuć na korzyści (fot. pixabay)
Narzekania pacjentów mogą być irytujące, ale ignorowanie ich jest wielkim błędem, który może gabinet sporo kosztować. Te pretensje należy traktować jak swego rodzaju okazję do wprowadzenia pozytywnych zmian w praktyce.

Najważniejsze to nie przyjmować krytyki osobiście, nie podchodzić do niej jak do frustrującej uciążliwości. Lekceważenie zastrzeżeń pacjentów, sprawi, że pacjenci zaczną odchodzić z gabinetu, a to oznacza straty finansowe. Roszczeniowych pacjentów można traktować na kilka sposobów, a każdy z nich przyniesie wymierne korzyści.

Pacjent bardziej lojalny
Skoro pacjent poświęca czas, by powiedzieć dentyście o problemie, to oczekuje jakiejś formy działania. Kiwanie głową i uśmiechanie się nie jest reakcją, której się spodziewa. Zamiast ze wszystkich sił starać się najszybciej zakończyć rozmowę z narzekającym pacjentem, lepiej podziękować, że zwrócił uwagę na konkretny problem.

Trzeba go zapewnić, że zostaną podjęte kroki, aby znaleźć rozwiązanie kłopotliwej kwestii. Takie podejście sprawi, że pacjent poczuje się ważny (a przecież jest bardzo ważny), a więc zmniejsza się ryzyko, że poszuka innego dentysty.

Warto też pamiętać, że skoro jedna osoba jest z czegoś niezadowolona, to istnieją spore szanse, że inne są także niezadowolone. Tyle że nie poświęcą czasu na rozmowę o tym.

Pacjent  poleci swojego dentystę
Niezadowolony pacjent nie tylko zacznie szukać innego gabinetu, ale też z pewnością nie będzie polecał dotychczasowego dentysty przyjaciołom i rodzinie. Co gorsza, wszystko zależy od stopnia niezadowolenia, bo jeśli jest ono duże może zacząć opowiadać dookoła jak został potraktowany i jak straszne rzeczy wycierpiał. Taka antyreklama na sto procent nie przyciągnie nowych pacjentów.

Gdy narzekania pacjenta wywołują jakieś działanie, praktyka stomatologiczna staje się bardziej wydajna. To co było wadą gabinetu przestaje być problemem, a nowa sytuacja dowodzi, że lekarz robi wszystko, by zapewnić jak najlepszą opiekę. Tak więc zmiana równa się szczęśliwy pacjent, czyli taki który będzie chwalił swojego dentystę.

Ulepszanie systemu
Być może dentysta nie zdaje sobie sprawy, że pacjent musiał czekać w poczekalni ponad pół godziny, albo że wizyty są wyznaczane za trzy lub więcej tygodni. Tego typu skargi obnażają słabe strony zarządzania praktyką.

Poprawa systemu umawiania pacjentów oznacza nie tylko większą wydajność, ale też mniej stresującą pracę dla wszystkich pracowników gabinetu.

Zamiast zatem ignorować, lepiej zapisywać każdy objaw niezadowolenia i pracować nad planem naprawy. Można nawet prowokować pacjentów do narzekania tworząc ankietę, w której będą mogli ocenić gabinet i wskazać co poprawiliby.

Więcej: drbicuspid.com

POLECAMY W SERWISACH