PARTNER PORTALU
partner portalu

Dentyści nacinają pacjentów na kasę?

ms
30-01-2017, 15:24
Dentyści nacinają pacjentów na kasę? Pieniądze u dentysty (foto: Fotolia/PTWP)
- My, dentyści, czasami się czujemy jak krwiopijcy. To nie jest tak, że mieszkamy w domach z basenem i jeździmy porsche - tłumaczy w rozmowie z gazetą.pl dentystka Agata Orzechowska.

- Pacjentom wydaje się, że w prywatnych klinikach chcemy ich naciągać. On tu przychodzi z jedną dziurą, a stomatolog chce mu jeszcze zrobić jeszcze sześć różnych rzeczy – dodaje Agata Orzechowska absolwentka I Wydziału Lekarskiego, Oddziału Lekarsko-Dentystycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rozwijająca się naukowo w Zakładzie Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM.

- Nie ma u nas zaufania do stomatologów, co jest pewnie po części naszą winą – wyjawia Agata Orzechowska.

- Koszty zabiegów są niesamowite. Pomijając koszty materiałowe, dochodzą jeszcze: asysta, światło, woda, sprzęt do sterylizacji. Dostawcy robią cykliczne podwyżki, my ich nie robimy – wylicza Agata Orzechowska.

Dentystka tłumaczy, że niektóre gabinety stosują dumping cenowy. - W czasie kryzysu odeszło od nas trochę pacjentów - głównie w poszukiwaniu tańszej alternatywy. I teraz do nas wracają, bo pewnych rzeczy nie da się zrobić tanio – dodaje stomatolog.

W jej ocenie implant to wydatek rzędu 3 tys. zł, to dlatego, że sama śruba kosztuje majątek. - Nie wiem, jak można wkręcić go za 1,5 tys. zł. Potrzebne są odpowiednie - bardzo drogie narzędzia, wiedza zdobywana latami, nie tylko na studiach, ale także na prywatnych, bardzo drogich kursach. Sam szew podnosi cenę zabiegu o kilkadziesiąt złotych. Jedynym zabiegiem, który ma wysoką, wywindowaną cenę, jest wybielanie zębów – przyznaje dentystka.

Agata Orzechowska radzi jeszcze: co roku w Warszawie naukę kończy ok. stu studentów. Większość z nich jest spoza Warszawy, a prawie wszyscy zostają w stolicy. Na ich miejscu po ukończeniu nauki wróciłabym w rodzinne strony. Po to, żeby nie zabijać się o pacjenta i nie stosować dumpingu. Dla swojego dobra i dobra pacjentów.

Więcej: kobieta.gazeta.pl

POLECAMY W SERWISACH