• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Czy dentystom wypada się targować?

16-08-2012, 20:00
Prof. Henryk Mruk
Prof. Henryk Mruk
Globalizacja powoduje, że targowanie się staje się coraz bardziej powszechnym sposobem prowadzenia biznesu. W tym sensie lekarz, który prowadzi własne mikroprzedsiębiorstwo, np. gabinet dentystyczny nie może traktować sztuki targowania się w kategoriach wypada nie wypada. Jest to umiejętność, która jest nierozerwalnie związana z regułami prowadzenia biznesu. Jeśli jako lekarz nie chce tego czynić z wieku powodów to powinien wynająć menedżera, który zadba o prowadzenie gabinetu zgodnie z regułami obowiązującymi na rynku.

 

O tym dlaczego, mówiąc o negocjacjach myślimy o partnerstwie oraz ile właściwie można zaoszczędzić na zakupach stomatologicznych, rozmawiamy z prof. Henrykiem Mrukiem, ekspertem w dziedzinie marketingu, strategiach komunikacji, kreatywności, przywództwa w biznesie.

 

Łukasz Sowa, infoDENT24.pl: Targować się czy negocjować? Jest jakaś różnica?

Prof. Henryk Mruk: Wszystko jest kwestią umowną słowa to znaczenia, natomiast istota jest często taka sama. Targowanie się pochodzi od targowiska jako formy handlu. Negocjacje wywodzą się od włoskiego słowa il negozio, czyli sklep. Sądzę, że lepiej brzmi, kiedy mówimy, że kontrakt został wynegocjowany, niż kiedy powiemy wytargowałem porozumienie. Marka obuwia Gino Rossi brzmi lepiej niż np. buty marki Mruk. Jest tez inne podejście. Otóż niektórzy uważają, że targowanie się ma miejsce wówczas, kiedy jedynym elementem uzgodnień jest cena. O negocjacjach mówi się wtedy, kiedy uzgadniamy wiele elementów np. jakość produktu, warunki dostawy, sposób zapłaty (czek, gotówka), termin zapłaty, sposób odbioru, okres trwania umowy, wielkość dostaw, częstotliwość dostaw, pilność dostawy, cena produktu, waluta itp. Właściwiej jest używać terminu negocjacje, bowiem obejmują one wiele różnych aspektów umowy a ponadto ten termin brzmi lepiej w gronie ludzi biznesu.

Ekspert radzi
Należy unikać składania ofert typu Sprzedam używany fotel dentystyczny. Cena 30 tys. zł. do negocjacji. To jest niebezpieczne. Podtekst jest mniej więcej taki wiem, że nikt mi nie da 30 tys. zł., ale może się znajdzie jakiś naiwny. Lepiej nie pisać do negocjacji. Innym przypadkiem będzie hurtownia materiałów dentystycznych. Jeśli ona napisze u nas ceny do negocjacji to oznacza, że jest elastyczna wobec skali zakupu, wielkości zakupu, sposobu płatności itp. Komunikat dotyczy tutaj całej oferty a nie pojedynczego produktu.

 

infoDENT24.pl: Czy są jakieś stałe zasady, etykieta negocjatora? Np. nie negocjujemy cen do 50 złotych, nie negocjujemy więcej niż 10 procent?

POLECAMY W SERWISACH